poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Paczki paczuszki.

Bardzo lubię takie poranki, kiedy wstaję i czeka na mnie coś dobrego. Wiadomo, że każdego dnia czeka na nas coś dobrego. Jednak dziś rano obudziłam się a na swoim biurku zobaczyłam 2 paczki, o których istnieniu właściwie zapomniałam. 



1. Umberto Eco "Imię Róży"- książka, która uratowała mnie na maturze rozszerzonej z języka polskiego. Czytałam ją w 1 klasie liceum, nie jest ona obowiązkowa. Dla mnie to był stek bzdur, ale w obawie przed nauczycielką przeczytałam całą. Niestety później przyniosła mi ona kilka bardzo negatywnych ocen, ale w ogólnym rozrachunku ciesze się, że ją przeczytałam :)
Zapłaciłam za nią 6 zł + 7zł wysyłka. Razem 13 zł! Taką okazję znalazłam na facebook'u na grupie prywatnej, gdzie można kupować, sprzedawać i wymieniać książki.

2. Etui na IPhona 5 w azteckie wzory:)  A. na pewno będzie zadowolona :) Na początku nie byłam przekonana co do kolorów, ponieważ w internecie wyglądały one nieciekawie. Jednak....po odpakowaniu wiem, że to strzał w 10 :)  Etui jest plastikowe, wzorek jest pokryty delikatnym brokatem dzięki czemu ma bardzo fajny połysk. Ceny nie podam, ale oferta świetna, ponieważ nie płaciłam za wysyłkę :) Szukajcie na Allegro.pl   :)

N.

1 komentarz:

  1. i ja uwielbiam listonosza, szczególnie jak przynosi paczuszki:)

    OdpowiedzUsuń